Wszyscy siedzimy jak na bombie zegarowej. Najgorsze są poniedziałki, kiedy zarządy po weekendowych obradach ogłaszają strategiczne decyzje - mówi Tomek, który od czterech lat pracuje w jednym z największych banków w Londynie.Czarny scenariusz
?W obawie przed kryzysem i utratą pracy mieszkający w Wielkiej Brytanii Polacy szykują się do powrotu do kraju. Najbardziej zdeterminowani są budowlańcy i bankowcy, bo rozlewający się po Wyspach krach najmocniej uderzył w te właśnie branże? - pisze Dziennik.
?Liczba Polaków wyjeżdżających w poszukiwaniu pracy do Wielkiej Brytanii spadła o ponad 30 procent.?- pisze portal Money.pl. Gazeta.pl pisze też, że Polacy wracają do kraju, dlatego rząd już zainwestował w ?Powrotnik?, który ma być niezbędnikiem wracających Polaków.
Royal Bank of Scotland oszacował niedawno, że do końca przyszłego roku około 700 tys. osób straci pracę, głównie w budownictwie. Źle dzieje się także w gastronomii, bo szukający gwałtownie oszczędności mieszkańcy Wysp mniej chętnie zaglądają do barów i restauracji. W niektórych miejscach liczba klientów spadła nawet o połowę. Polacy wracają do Polski.
Takie informacje podają media i statystyki. Polskie gazety i portale internetowe trąbiły o kryzysowym powrocie rodaków do kraju na swoich łamach przez dobrych kilka miesięcy. Polacy już wracali do Polski, już szukali zatrudnienia w ojczyźnie? a tu się okazuje, że wcale Polaków w Polsce znacznie nie przybywa? Co najwyżej na święta lub urlopy.
Kryzys? Wracamy na Wyspy!
?Anglia w kryzysie jest i tak bardziej opłacalna niż Polska w dobie boomu gospodarczego.?-mówi Łukasz, pracujący jako informatyk w Manchesterze. ?Kryzys kryzysem, ale są branże lub gałęzie, których kryzys nigdy nie dotknie, np. fast foody. Taka niestety mentalność mieszkańców. Na szybkiego hamburgera zawsze znajdzie się funcik w kieszeni.?- mówi Ania, która pracuje w KFC.
Jak wynika z raportu sporządzonego przez wydział ds. samorządów i społeczności lokalnych, liczba imigrantów z Polski i innych krajów Europy Wschodniej raczej będzie dalej rosła niż malała. Raport podpisany przez Sekretarza ds. wewnętrznych Jacqui Smith podaje, że o ile w wyniku recesji liczba nowoprzybywających imigrantów spadnie, o tyle imigranci, którzy już mieszkają i pracują w Wielkiej Brytanii od jakiegoś czasu, raczej nie wyjadą. Inne media piszą, że recesja, która trwa na Wyspach dotknie także Polskę. Gdy gospodarka Wielkiej Brytanii zacznie nabierać rozpędu, Polska będzie w głębokim kryzysie- mówią eksperci- to spowoduje drugą falę migracji, głównie tych, którzy wrócili do Polski, aby przeczekać recesję. The Sun pisze, że tysiące Polaków wracają na wyspy, bo w Polsce kryzys jest jeszcze gorszy. Zabierają ze sobą rodziny, bo będą mogli się starać o zasiłki.
Kryzys w Wielkiej Brytanii i w wielu innych krajach naprawdę jest. Ludzie tracą pracę, zwiększa się bezrobocie. Na jedno stanowisko w Wielkiej Brytanii ubiega się średnio 10 osób - ostrzega Zrzeszenie Związków Zawodowych. Liczba osób, które pobierają zasiłek dla poszukujących pracę, podwoiła się przez cały zeszły rok - podaje Emito.net. W zeszłym roku, na jedno miejsce ogłaszane w Wielkiej Brytanii było czterech chętnych. Aż w 25 okręgach jest obecnie więcej niż 20 osób na jedno miejsce. Prawdopodobnie liczba osób bez pracy przekroczyła 2 miliony pomiędzy styczniem a marcem. Jednak to nie oznacza powrotu Polaków do kraju. Część z nas pewnie wróci, ale nie z powodu recesji, ale z tęsknoty?
Andrea Dymus


