English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Polonia na widelcu

Email

Polacy w Wielkiej Brytanii goszczą już od XIV wieku, kiedy to przyjeżdżali tu kupcy i wysłannicy króla. Później zaczęli sie tu pojawiać studenci polscy, szybko znani ze swojej mądrości i dobrych wyników na brytyjskich uniwersytetach. OD XVI wieku Polacy już stale przyjeżdżali do Wielkiej Brytanii, wpisujac się w jej historię. Za pracą Polacy zaczęli emigrować do Wielkiej Brytanii już pod koniec XIX wieku. Jednak kraj ten stał się prawdziwą pokusą, kiedy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Od tego czasu jednak podejście do naszego narodu drastycznie się zmieniło.

Klasa robotnicza

W historię kościoła wpisał sie szczególnie Jan Łaski, który mieszkał w Anglii w połowie XVI wieku. Ksiądz katolicki i teolog protestancki jako jedyny wszedł do panteonu działaczy reformacyjnych w Europie. Był szanowany nie tylko przez Polaków, ale ceniony w całej Wielkiej Brytanii, a z czasem znany na całym świecie.

Dziś cały świat zna brytyjską Polonię z kłopotów, jakich przysparza. Polacy, przyjeżdżający do UK za chlebem, chcą żyć i mieszkać w UK w większości bez znajomości języka, licząc tylko na wysokie stawki płac i pomoc od państwa. W kręgach brytyjskich szczególnie mówi się o beneficiarzach, którzy zamiast pracować, siedzą w domach na zasiłkach, zwykle na dzieci. I choć przykład biorą z miejscowej ludności, to jednak dla nich zawsze będą obcokrajowcami, którzy okradają ich kraj.

Kiedy w XVII wieku sejm polski wypędził z Rzeczpospolitej Braci Polskich, wielu z nich zamieszkało w Londynie. Potem do UK przyjeżdżali uchodźcy po upadku powstania kościuszkowskiego, po powstaniu listopadowym i Wiośnie Ludów. W latach 30. XIX wieku powstała w Londynie pierwsza polska organizacja polityczna, potem polskie stowarzyszenia i grupy polityczne. A gdy po powstaniu II Rzeczpospolitej wielu Polaków wróciło do ojczyzny, w Wielkiej Brytanii została kilkutysięczna Polonia robotnicza. Mimo, że Polacy tworzyli tu własną historię, to jednak Wielka Brytania patrzyła na to przychylnym okiem.

W całej Anglii jest ponad sto polskich klubów parafialnych i kombatanckich, wiele parafii, polskie szkoły sobotnie, oraz wiele innych polskich stowarzyszeń. Społeczność polska w UK ulega teraz przemianom, pokolenia powojenne odchodzą, coraz mniej jest organizacji kombatanckich i zawodowych, niektóre działają już tylko formalnie. Polonia w UK zna jednak polskie placówki, takie jak polskie sklepy, czy przychodnie lekarskie, które powstają, bo Polacy nie lubią solidaryzować się z miejscową ludnością, przez co nie są do końca tolerowani przez Brytyjczyków.

Między młotem a kowadłem

W czasie II wojny światowej Londyn stał się siedzibą polskiego prezydenta, co spowodowało ogromny przyrost polskich emigrantów, a co za tym idzie także instytucji kulturalnych, politycznych, szkół, ośrodków akademickich, gazet i innych. W Londynie schroniło się wielu pisarzy, na przykład Antoni Słonimski, czy Julian Tuwim. W latach czterdziestych powstawały tu także słynne książki ku pokrzepieniu serc, takie jak „Droga wiodła przez Narwik” Ksawerego Pruszyńskiego, „Dywizjon 303” Arkadego Fiedlera oraz „Monte Casino” Melchiora Wańkowicza, a także nowele na przykład znany dzieciom „Marcin Kozera” Marii Dąbrowskiej.

Dzisiejsza Polonia nie jest tak twórcza, aczkolwiek na Wyspach powstaje wiele inicjatyw kulturalnych. Istnieją zespoły muzyczne, niektórzy Polacy dołączają do istniejących grup DJ-ów, inni próbują swoich sił w pisaniu książek czy robieniu filmów. Przedsiębiorczy Rodacy zakładają firmy. Tymczasem brytyjski rynek jest nieco zbyt nietolerancyjny i ze względu na stereotyp Polaka na wyspach, wielu miejscowych nie chce z nami współpracować.

W dziedzinie muzyki w latach 40. XX wieku najbardziej ceniono sir Andrzeja Panufika, dyrygenta orkiestry symfonicznej w Birminhgam i Londynie. Swoją pierwszą symfonię skomponował właśnie w Londynie. Był on także związany z Irlandią, ponieważ miał tam romans z Marie Elizabeth O'Mahoney. Jako kompozytor skomponował tu także utwór „Polonia” oparty na polskich pieśniach ludowych. Panufik dyrygował także podczas festiwalu muzyki poważnej w Albert Hall w Londynie, zyskujac przy tym niesamowite uznanie Brytyjczyków.

W XXI wieku znani Polacy, muzycy, czy aktorzy przyjeżdżają na Wyspy, aby zagrać dla Polonii, która ma opinię stłamszonej. Polacy, którzy nie mieli odwagi wyjechać za chlebem za granicę krytykują emigrantów i obrażają ich na forach internetowych. Niechęć do Polaków w UK rośnie, ponieważ uważa się nas za zdrajców i uciekinierów. Polskie władze zachęcają do powrotów nie mając zaradnym Polakom wiele do zaoferowania.

Zacznijmy od siebie

W Londynie przez jakiś czas mieszkał także reżyser Roman Polański i tu właśnie zrobił kilka ze swoich znanych filmów takich jak „The Day of The Dolphin” i uznaną za najkrwawszą ekranizację sztukę Szekspira „Makbet”. Wraz z Gene Gutowskim założył w Londynie także studio filmowe Cadre Films. W świecie mody zasłynęły Barbara Halanicki i Lindka Cierach. Halanicki założyła w Londynie sklep Biba z odzieżą, którą utożsamiano głównie z dobrym gustem i elegancją. Lindka Cierach z kolei zaprojektowała i uszyła suknię ślubną dla księżnej Yorku, Sarah Ferguson.

W wielu kręgach Polki uważa się za panny lekkich obyczajów, a Polaków za zaczepnych mięśniaków, gotowych do bójek i awantur. Nawet miejscowa telewizja obraża polski naród w serialach i programach, naśmiewając się z naszych obyczajów i przywar, ale przede wszystkim z braku znajomości języka angielskiego na emigracji.

Przez wiele lat Polaków szanowano w Wielkiej Brytanii. Wsławiali się swoimi osiagnięciami i niezwykłą inteligencją wyniesioną z polskiej tradycji i systemu nauczania. Nawet klasa robotnicza była poważana i traktowana na równi z miejscowymi pracownikami. Dziś wielu Polaków przyjeżdża do UK do pracy tylko na wakacje, inni planują tu zostać na stałe, zakładając rodziny i ubiegając się o obywatelstwo.

Odkąd jednak Polaków jest tu widocznie więcej, niechęć do naszej narodowości wzrosła. Brytyjczycy swoje oskarżenia i niechęć opierają na tym, że Polacy zabierają im pracę i benefity. Ponadto polska brawura i zgubna pewność siebie, oraz niezainteresowanie miejscowymi zwyczajami sprawiają, że wszystkich Polaków mierzy się tą samą miarą, bez względu na to, co sobą reprezentują. Polacy natomiast denerwują się i skarżą na oznaki nietolerancji i wykorzystywania ze strony gospodarzy, zapominając przy tym, że to nikt inny, a my sami ten stereotyp Brytyjczykom podsunęliśmy.

Andrea Dymus

 

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Temat:
Komentarz:

Reklama

  • Najnowsze

  • Popularne

  • Najciekawsze


Rozmowy do Polski , internet w UK, studia w UK, rozrywka w UK, polskie imprezy, kariera w Anglii, prowadzenie dzialalnosci, polacy w UK, podatki w Anglii, praca w UK, mieszkania w UK, wydarzenia w Anglii, motoryzacja w UK, prawo w Anglii, zdrowie w UK, ogloszenia w UK, uslugi w UK, nauka angielskiego w Anglii, polacy w UK, porównanie kont w Wielkiej Brytanii, przelewy w Anglii, dostawcy internetu na wyspach, finanse w UK