W Londynie powstaje nowe centrum technologiczne. Firmą, która z pewnością przyczyni się do jego rozwoju jest Google. To właśnie tu – we wschodniej części stolicy wielkiej Brytanii, powstała europejska siedziba tego przedsiębiorstwa. Od samego początku wzbudza kontrowersje.
Wiele tytułów prasowych, np. „Daily Mail” czy „The Guardian” poświęca wiele miejsca, by zaprezentować zdjęcia nowego europejskiego lokum potentata internetowego. A trzeba przyznać, że jest co pokazać – biuro jest istnym centrum technologicznym, porównywanym do Domu Wielkiego Brata. Obejmuje 3 piętra. Na ponad 350 zatrudnionych pracowników czeka wiele rozrywek. Basen, gry video, dostęp do siłowni czy dźwiękoszczelnego pokoju, gdzie można grać na instrumentach i słuchać muzyki to jedynie kilka z nich. Cztery restauracje i specjalny pokój, gdzie można się napić kawy serwowanej w 19 smakach – to kolejne udogodnienia dla osób, które będą chciały się zrelaksować podczas przerw w pracy. Wszystko za darmo. Miejsce jest określane jako przyjazne, kreatywne i ekscytujące. Jak zapewniają przedstawiciele firmy, wygodne i ciekawe środowisko pracy zachęca do kreatywności i otwartości. Otwarte przestrzenie sprzyjają interakcjom, które często prowadzą do powstawania świetnych pomysłów. Niezwykły wystrój ma powodować ciągły rozwój pracujących tam ludzi.

7-piętrowy budynek ma być miejscem nie tylko dla Google’a, ale również dla innych rozwijających sie firm internetowych. Jest to część planu rządowego - brytyjski premier ujawnił w listopadzie plany stworzenia konkurenta dla słynnej amerykańskiej Doliny Krzemowej. Wsparcia w wysokości £400 mln udzielił rząd oraz takie firmy jak: Google, Facebook, Cisco oraz BT.
Jak podkreślają zainteresowane strony, najważniejszym krokiem było znalezienie odpowiedniego budynku. Wschodni Londyn okazał się najlepszą lokalizacją, ponieważ to właśnie tam powstają nowe firmy i nowe miejsca pracy. Amerykańska firma będzie miała w budynku swoje przedstawicielstwo, ale biuro będzie wykorzystywane głównie jako miejsce treningu dla firm, które dopiero się rozwijają w Londynie.
Magdalena Radczyc


