Na odbywającej się w Birmingham konferencji partii konserwatywnej nie obyło się bez emocji. Tym razem to oświadczenie kanclerza skarbu George’a Osborne’a, o odebraniu zasiłku rodzinnego rodzinom, których dochód roczny wynosi powyżej £43,875, było powodem gorącej dyskusji w szeregach torysów, i stało się w ostatnich dniach tematem szeroko komentowanym w brytyjskich mediach.
Rocznie rząd wypłaca około £12 bln rodzinom z dziećmi
Child benefit, czyli zasiłek na dzieci, został wprowadzony w UK w sierpniu 1946 roku. Od kwietnia 2010 r. rodzice otrzymują tygodniowo £20.30 na najstarsze dziecko i £13.40 na kolejne. Zasiłek może być płacony na dzieci aż do 19 roku życia, jeśli pobierają one edukację w systemie full-time. Obecnie 7.7 mln rodzin z dziećmi otrzymuje child benefit, a roczne dochody, czy oszczędności rodziców nie mają wpływu na wysokość otrzymywanego zasiłku. Rocznie rząd wypłaca około £12 bln rodzinom z dziećmi.
Nowy projekt rządu sprawiedliwym?
Kanclerz skarbu George Osborne na konferencji partii konserwatywnej w Birmingham oświadczył, że rodzinom, których roczny dochód wynosi powyżej £43,875, zasiłek rodzinny będzie odebrany. W ten sposób rząd chce zaoszczędzić około £1 bln rocznie. Kanclerz nazywa nowy projekt rządu trudnym do zaakceptowania, ale sprawiedliwym. Czy jednak jest tak do końca? Zgodnie z nowym projektem rządu, przy przyznawaniu zasiłku rodzinnego będzie sprawdzany roczny dochód nie całej rodziny, a każdego rodzica z osobna. Jeśli jeden z rodziców zarabia £44,000 bądź wyżej, to według nowej ustawy, zasiłek będzie odebrany rodzinie, ale kiedy każde z rodziców zarabia mniej niż ustalony przez torysów próg, i nawet kiedy ich wspólny dochód wyniesie powyżej £44,000, rodzina nadal będzie otrzymywać child benefit.
Child benefit – „my money”
Trudno się więc dziwić, że nowy projekt partii konserwatywnej wywołuje wiele konsternacji, nawet w szeregach torysów. Ciekawa dyskusja kobiet, w których tak naprawdę uderzy nowa prozpozycja cięć rządu, miała miejsce w Radio 4, w programie „Woman’s hour”. Radiosłuchaczki, biorące udział w dyskusji, uznały, że to kobiety będą najbardziej poszkodowane w wyniku nowej ustawy rządu. Dla kobiet, nawet z wysokim dochodem, child benfit to swego rodzaju finansowa niezależność. Wiele kobiet decydując się na dziecko rezygnuje ze swojej kariery, polegając wyłącznie na swoim dobrze zarabiającym partnerze, dlatego wiele z nich nazywa zasiłek rodzinny „my money”.
Jednakże nowy projekt torysów, który ma wejść w życie w 2013 roku, tak naprawdę najbardziej uderzy w rodziców samotnie wychowujących swoje dzieci, twierdzą eksperci.
Autor: Maria Budacz
