1951 kilometrów, 33 godziny i parę przerw 20-minutowych, tak w liczbach przedstawia się podróż autokarem na trasie Kraków-Manchester. We współczesnym świecie, gdzie każda minuta jest na wagę złota, podróżowanie autokarem zdaje się być nie czym innym, jak marnotrawieniem cennego czasu. Są jednak tacy, którzy twierdzą inaczej.
Nie lubię latać samolotem
Podróż autokarem z Krakowa do Manchesteru zajmuje niespełna dwie doby, a to już wystarczający argument, by zniechęcić wielu. Co dziwne, niektórzy z Polaków( i nie tylko) nie mają nic przeciwko takiej formie podróżowania, gdzie dla porównania, lot samolotem zajmuje zaledwie parę godzin. –Jeżdżę autokarem, bo nie lubię latać samolotem- mówi Magda, która kilka razy do roku odwiedza swoją rodzinę i przyjaciół w Polsce. – W zeszłym roku byłam w Krakowie trzy razy, więc policz sobie ile kilometrów ‘mam już na liczniku’ – śmieje się i tłumaczy, że nie tylko strach przed lataniem powstrzymuje ją od kupna biletu lotniczego – Wczoraj na przykład czytałam, że około tysiąc lotów było dwołanych z powodu chmury pyłu wulkanicznego. Kilka tygodni temu mój znajomy musiał wracać z Polski autokarem, chociaż zarzekał się, że nigdy na taką podróż się nie zdecyduje. W sierpniu jedziemy już razem do Krakowa, oczywiście autobusem...
Można mi zarzucić rozrzutność, a nie skąpstwo
Początkowo znajomi Magdy kpili z niej, kiedy dostała kartę stałego klienta od jednej z polskich firm przewozowych, inni z kolei zarzucali jej skąpstwo. -Mam kartę stałego klienta, która upoważnia mnie do zniżki. Jednak ceny biletów są czasami dwa razy droższe od tych lotniczych, więc można mi raczej zarzucić rozrzutność, a nie skąpstwo. Magda nie oszczędza na biletach, a tym bardziej na czasie. Co jednak można robić przez tyle godzin w autokarze? – Można oglądać filmy, chociaż muszę przyznać, że ostatnio powtarzają się. Niektórzy z pasażerów nawet zaproponowali, żebyśmy ‘zrzucili się’ na nowe płyty dvd- żartuje, po czym dodaje – Ja na przykład czytam książkę, rozwiązuję krzyżówki albo słucham mojej MP-trójki. Poza tym w czasie takiej podróży poznaje się wiele ciekawych ludzi z różnych stron Polski. Nikt się nie śpieszy, więc wszyscy mają czas na rozmowę.
Co jest niezbędne w czasie takiej podróży?
Wsiadając do autokaru można od razu rozpoznać kto ma niejedną taką podróż za sobą , a kto po raz pierwszy porwał się na to szaleństwo. Okazuje się, że ci doświadczeni po prostu wiedzą co jest niezbędne w czasie takiej podróży. Zaopatrzeni w koce, poduszki, z politowaniem patrzą na tych, którzy próbują okrywać się swoimi kurtkami, albo wsuwają je pod głowy. – Oprócz koca i poduszki warto wziąć kanapki, słodycze, jeśli ktoś lubi, no i dużo wody mineralnej- doradza Magda. Niezbędna też jest...duża doza cierpliwości. Często wśród podróżnych znajdują się małe dzieci, które z trudem znoszą taką podróż. Płaczą, nie pozwalają innym nawet na parę godzin drzemki. Podróżni też niechętni są ludziom, którzy piją alkohol w autobusie. Magda była świadkiem sytuacji, kiedy pijani pasażerowie, zresztą bardzo agresywni wobec innych ludzi, byli ‘poproszeni’ o opuszczenie autokaru, przy niezbędnej interwencji policji.
Warto chociaż raz wybrać się w taką podróż!
Pomimo tych wszystkich niedogodnień Magda zachęca, by każdy spróbował chociaż raz wybrać sie w taką podróż –Jedziemy przez kilka państw. Można spotkać naprawdę interesujących ludzi. Poza tym są przerwy 20-minutowe, kiedy można ‘rozprostować kości’, skorzystać z toalety, czy zapalić papierosa. Dla niektórych taka podróż to męczarnia. Nieraz jednak słyszę, jak ludzie mówią, że to pierwszy i ostatni raz kiedy jadą autobusem, a po jakimś czasie znowu ich spotykam w autokarze jadącym do Krakowa, czy do Manchesteru- śmieje się i dodaje z powagą- Dla mnie to dobry sposób, żeby nabrać dystansu do siebie, do mojego życia. To cenne 33 godziny, które poświęcam tylko samej sobie!
Autor: Maria Budacz



Pozdrawiam.