Inspiracji dla swojej muzyki szuka wszędzie, nawet w książkach. O swojej muzyce mówi, że jest szeptem bluesowo-rockowym, w której można się doszukać również swoistego popowego charakteru. Bruno Lohengren, polski muzyk właśnie jest w trakcie nagrywania swojego debiutanckiego albumu „Loneliness on the Red Sky”.
Talent to nie wszystko
Ma talent i jest młody. Od 7 lat mieszka w Anglii. Kiedy przyjechał na Wyspy zaczynał, jak wielu emigrantów, którzy przyjechali tutaj w poszukiwaniu lepszego świata. Bruno chciał spełnić swoje największe marzenie – nagrać płytę. Udało się! Dziś może z dumą powiedzieć, jak wielu muzyków, że wszedł do studia nagraniowego, gdzie nagra swój debiutancki album. Niektórzy znani producenci muzyczni i znawcy tematu wieszczą mu wielką karierę. Steve Rooke - współtwórca sukcesów Paul’a McCartney’a, The Cure czy Vangelisa, mówi o nim nawet - Ty będziesz sławny! Czy ten doświadczony inżynier muzyczny, pracujący w jednym z najsłynniejszych studiów nagraniowych na świecie ‘Abbey Road Studios’ mógłby się pomylić? Zdaje się, że nie. Po prostu Bruno Lohengren ma nie tylko talent, ale ma to, co każdy muzyk powinien mieć, o ile chce osiągnąć sukces – ma pasję!
Trzynastka, szczęśliwa
Bruno Lohengren gra od 18 lat na gitarze i może się równać z profesjonalistami na polu muzycznym. Sama praca nad płytą trwa od około 6 lat. - To bardzo ciężka praca – mówi. -W tym czasie powstało około stu kawałków. Na samej płycie znajdzie się trzynaście moich kompozycji. Dlaczego tylko, albo aż trzynaście utworów? -Trzynastka była zawsze dla mnie szczęśliwą liczbą - śmieje się. Swoja pierwszą płytę zatytułował ‘Loneliness on the Red Sky’. Wierzy, że budowanie świata artystycznego to nic innego jak „praca nad własnym szaleństwem”, czyli rozwojem własnej wyobraźni! Czerwone niebo to symbol wyobraźni, przestrzeń, w której samotny artysta może tworzyć.
Stawia na profesjonalizm
Muzyka jest dla niego wszystkim. Bardzo profesjonalnie podchodzi do swojej pracy. Piosenki, które znajdą się na jego płycie, są nagrywane i masteringowane w profesjonalnych studiach muzycznych, między innymi ‘Abbey Road Studios’, pomimo tego, że ma w domu własne. Do współpracy zaprosił też profesjonalnych muzyków sesyjnych. Napisał nie tylko muzykę, a także kilka tekstów. – Jestem też swoim agentem - śmieje się. -Nie przeszkadza mi to, bo kto bardziej zadba o moją muzykę, jeśli nie ja sam. Okazuje się, że płyta to nie tylko muzyka, teksty, ale wiele ‘drobiazgów’, które nie mogą być pominięte, o ile liczy się i chce się osiągnąć końcowy efekt, a tym samym sukces. To budowanie własnego wizerunku, to sesje zdjęciowe, plan promocji i wiele innych detali, które mogą zaważyć na jego przyszłości, jako artysty.
Anglia, „Mój Dreamland”
- Dla mnie Anglia to ‘dreamland’, pomimo tego, że kiedy tu przyjechałem moją przygodę muzyczną rozpocząłem od grywania na ulicach Londynu. Później mieszkałem na myjni samochodowej w Manchesterze, gdzie nocami koło mojego łóżka chodziły szczury.
To był trudny okres mojego życia - wyznaje. Wierzy jednak, że tutaj są ogromne możliwości, po które jeżeli się tylko chce, wystarczy wyciągnąć ręce. On sam jest tego najlepszym przykładem. Znalazł ludzi, którzy obecnie z nim współpracują. Nie zastanawia się nad tym czy „polski muzyk” ma szansę osiągnąć sukces na rynku brytyjskim, bo wierzy, że może go osiągnąć każdy z nas, o ile jest się konsekwentnym, uparcie dążącym do celu człowiekiem. Rozmawiając z nim odnosi się wrażenie, że ma się do czynienia z człowiekiem poszukującym, goniącym za swymi marzeniami. A może on już tak ma?! –W genach, które odziedziczyłem po moich przodkach, dostałem niesamowity hart w dążeniu do sukcesu. Niech świat się wali dookoła, dla mnie liczy się mój cel!- mówi muzyk.
Pasja może uratować człowieka
Bije od niego pewność siebie, wiara w to co robi. Muzyk tryska niesamowitą energią. Skąd on to bierze? – Wierzę, że pasja może uratować człowieka - mówi Bruno.- W samym tylko 2009 roku przeczytałem ponad dwieście książek, szukając inspiracji - dodaje.
Inspiracją dla niego są kobiety, aczkolwiek wygląda na to, że nie mają one zbyt wielkich szans. Tę ‘rywalizację’ niestety przegrywają z muzyką. Sam wspomina sytuację, kiedy to jego przyjaciel zadał mu pragmatyczne pytanie, wiążące się z dokonaniem przez niego wyboru pomiędzy kobietą, rodziną a muzyką. Bruno odpowiedział bez wahania - muzyka! Jego stosunku do muzyki zdaje się nie pochwalają też potencjalni przyszli teściowie. Ojciec jednej z jego „byłych” dziewczyn powiedział wprost - Bruno powinien zmienić hobby na inny, bardziej konkretny zawód! – muzyk przypomina to zdanie swojego niedoszłego teścia, ze śmiechem na ustach.
Ale muzyka to show-biznes, czasem nawet bardzo brutalny. Czy można zatem zrezygnować z tego, co się chce tworzyć i pójść „na skróty”? Bruno Lohengren nie obawia się takiego swoistego zaszufladkowania. Tworzy bardzo specyficzną muzykę, gdzie można się doszukać i bluesa, i rocka, a nawet popu.
Utwory Bruna Lohengren’a znajdziecie na www.myspace.com/brunolohengren. Zobaczyć możecie również zdjęcia z sesji, która miała miejsce w Dublinie. Wkrótce też będziecie mogli zobaczyć teledysk do piosenki True Love Is Endless, wyreżyserowany przez jego przyjaciela Szymona Kołodziejczyka.
Będziemy z uwagą śledzić i przyglądać się karierze tego zdolnego muzyka, który miejmy nadzieję, już w niedługim czasie podbije brytyjski rynek muzyczny.
Autor: Maria Budacz
REKLAMA
Jak dzwonić z telefonu komórkowego do Polski?
1. Wyślij sms o treści ‘FB‘ na numer 83006. Koszt sms to £3. W zamian dostajesz £3 kredytu na rozmowy międzynarodowe. Aby doładować konto o £5 wyślij sms o tej samej treści ‘FB‘ na numer 80550.
2. Następnie dzwoń poprzez wykręcenie najpierw numeru 0207 124 6666 lub 0800 594 6666. Posłuchaj powitania i wykręć polski numer np. 0048 71…
Tip: Za £3 dostajesz 300min na rozmowy do Polski. Minuty Ci schodzą z darmowych minut! Darmowe wieczory też się wliczają. To naprawde jest tanio. Najlepiej doładować jest za £5 funtów wtedy dostajesz więcej minut i oszczędzasz na wysłaniu sms-a.



Ale koment pani P świadczy tylko o jednym: Bruno chyba jesteś na własciwej drodze, bo zawistnicy juz zaczynają opluwać ;-)
Best of luck to you.
Mam nadzieję, że znajdę Twoje płyty w Polsce:) kupuję od razu!!
kiedy bedzie mozna kupic Twoja plyte?