Ogromną sztuką jest wynajęcie komfortowego mieszkania, czy domu w UK. Niewielu z nas było szczęściarzami, by zatrzymać się w jednym miejscu na dłużej. Problemem okazują się nie tylko współlokatorzy, ale też i landlordzi-właściciele posesji, którzy słyną z zastawianych pułapek na niczego nieświadomych imigrantów.
Skusił nas ceną
Wielu z nas po przyjeździe do UK miało problem ze znalezieniem odpowiedniego mieszkania, domu, gdzie moglibyśmy zatrzymać się na dłużej, niż tego wymagała umowa. Problemem okazywali się nie tylko współlokatorzy, imprezujący do rana, ale landlordzi-właściciele posesji, którzy słyną z zastawianych pułapek na niczego nieświadomych imigrantów. –Skusił nas ceną – mówi o byłym landlordzie Bartek. –Z kolegami zrobiliśmy kompletny remont mieszkania. Wymalowalismy ściany, zamontowaliśmy prysznic, kupiliśmy pralkę, lodówkę, tv. Pozbieraliśmy meble od naszych znajomych, sąsiadów, które im były zbędne. Po kilku miesiącach czynsz za mieszkanie znacznie wzrósł, więc postanowiliśmy się wyprowadzić. Landlord nie chciał zwrócić nam depozytu, bo twierdził, że kolor ścian jest zbyt jaskrawy – dodaje podirytowany. Bartek chciał przemalować ściany, ale nie miał czasu, jak i koledzy, zajęci przeprowadzką do innego miasta. – Nasza koleżanka mieszka piętro wyżej i mówi, że od naszej wyprowadzki nic się tam nie zmieniło. Ściany nadal są żółte, a nowi mieszkańcy są zadowoleni i z koloru ścian, i z wyremontowanej łazienki – śmieje się. Bartek nigdy nie zobaczył depozytu, który był zobowiązany wpłacić przed wprowadzeniem się do mieszkania, ale to go wiele nauczyło. -Kiedy mieszkaliśmy na Cheetham Hill (dzielnica Manchesteru-przyp. red.) nie wiedzieliśmy co zrobić. Ten człowiek wyraźnie grał na zwłokę, wiedząc, że odpuścimy sobie. Teraz bardzo uważnie przeglądam umowy, jakie podpisuję i nie remontuję mieszkań, to zadanie właścicieli –zapewnia. Wielu landlordów wchodzi w niepisane umowy z wynajmującymi od nich mieszkania Polakami. Zdają oni sobie sprawę, że Polacy potrafią naprawić, no prawie wszystko, więc za drobne naprawy, remonty właściciele mieszkań obiecują im np. mniejszy czynsz. Czy landlordzi wywiązują sie z tych umów? Nie zawsze.
Szukają przysłowiowej dziury w całym
Niektórzy z landlordów szukają przysłowiowej dziury w całym. – Zauważył dziurę w dywanie – śmieje się Anka. – Mówimy mu, że ta dziura już była, kiedy się wprowadziliśmy, co było prawdą, i on o tym wiedział. Nie chciał nam zwrócić depozytu, więc powiedzieliśmy, że pójdziemy do sądu. Chyba sie wystraszył i zwrócił nam połowę – wspomina imigrantka nieuczciwego landlorda ze Stockportu. Anka przyznaje, że nie miała siły, by walczyć w sądzie z nieuczciwym landlordem. Od początku też miała wątpliwości co do wynajmowanego wraz z jej partnerem lokum. – Tam na początku to nawet światła nie było, czego nie zauważyliśmy. Poprzedni lokator nie płacił rachunków, no więc linia była odcięta, a my nie sprawdziliśmy tego – obwinia się.
Tenancy Relations Service
Jednakże nie wszyscy Polacy odpuszczają tak łatwo nieuczciwym właścicielom mieszkań. Adam i Kasia znaleźli zdawałoby się przytulne mieszkanie na Fallowfield (dzielnica Manchesteru – przyp. red.). – Po miesiącu mieszkania w tamtym domu, grzyb pojawił się na ścianach. Kasia zaczęła chorować, zaczęły nam gnić ubrania, książki, wszystko było wilgotne. Landlord od lat nie robił generalnego remontu domu, ten grzyb na ścianach zamalowywał nową warstwą farby, a nam wmawiał, że to taki klimat brytyjski – mówi Adam. Adam i Kasia nie zignorowali problemu, złożyli oficjalną skragę w City Council. Władze bardzo szybko zareagowały. Właściciel domu został ukarany grzywną, a dla pary znalazło się zastępcze mieszkanie. – Mieliśmy wątpliwości, czy składać taką skargę, ale potem doszliśmy do wniosku, że mamy swoje prawa, a takie nieuczciwe praktyki należy ukrócać – nie żałuje swojej decyzji Adam. Każdy z nas może zwrócić się do samorządu lokalnego, jeśli nasze prawa lokatorskie są łamane. Tenancy Relations Service pomaga wszystkim, którzy stają się ofiarami nieuczciwych landlordów. Jeśli twój landlord nie zapowiada swoich wizyt, wchodzi do domu bez twojego pozwolenia, ignoruje prośby o naprawę uszkodzeń, albo też przegląda twoją pocztę, powinieneś koniecznie skontaktować się z Tenancy Relations Service.
Autor: Maria Budacz







„Poznaj swoich sąsiadów...w Southport” to seria spotkań organizowanych przez Merseyside Polonia, mających na celu budowanie pozytywnych relacji pomiędzy Polakami, a lokalną społecznością Southport i Sefton. Najnowszy projekt Merseyside Polonia to wspaniały efekt współpracy Polaków z Litwinami, Łotyszami i Portugalczykami, którzy wspólnie poprzez spotkania w Southport będą starali się prezentować kulturę, tradycyjne potrawy swoich krajów. Spotkania w Southport, które będą odbywać się w pierwszy piątek każdego miesiąca, to możliwość poznania i porozmawiania z ludźmi, podzielenia się własnymi doświadczeniami.