Moja przygoda z Anglią rozpoczęła sie zaraz po ukończeniu studiow, w rok po wejściu Polski do EU. Wraz z siostrą i dwoma koleżankami przyjechałysmy do nadmorskiej miejscowości gdzie czekało na nas załatwione mieszkanie, ale praca byla wielką niewiadomą. Pamiętam nadal to uczucie niepokoju, co się stanie jesli nie znajdę pracy, wydam wszystkie oszczednosci i bedę musiala wracać z poczuciem porażki? Co jesli wszystkie te lata nauki angielskiego okażą się stratą czasu i pieniędzy? Ale postanowiłam spróbować.



