English French German Italian Portuguese Russian Spanish
Email
Pierwszy kontakt z językiem nie wypadl najgorzej, ciężej było zapytac o pracę, wypełnic kwestionariusz ( a jak zrobię błędy?), zareklamować siebie, swoje umiejetności i kwalifikacje. Z tego wszystkiego zamiast napisac, że ukończylam szkole wyższą napisalam, że ukonczyłam szkołę średnią, ale udało się. Pierwsze miejsce i rozpoczęlam pracę jako kelnerka w niewielkim hotelu. Dlugo by opisywac moje przygody związane z tym hotelem, moje obawy, sukcesy, chwile szczescia i smutku. Moich kochanych gości, starszych ludzi, którzy piekli dla mnie ciasteczka, wysyłali listy i kartki. Odeszłam. Żegnali mnie szampanem ze łzami w oczach, życząc szczęscia i powodzenia. Chcialam spróbowac w innym miejscu, tam gdzie warto bedzie walczyc, piąc do góry. Na dzień dzisiejszy pracuję w 4* hotelu jako manager restauracji. Początki byly cięzkie a moj awans wywolal wsród pracowników konsternację. Zaciskałam zęby i robilam swoje. W kilka miesięcy przekonali sie o moich dobrych intencjach, przyzwyczaili do przełożonej z Polski. Teraz juz wiem, ze pozycja nie jest tylko stanowiskiem, które przydzielają, tytułem, który nadają - musisz ją sobie wypracowac w oczach ludzi, wspołpracowników i przełozonych.

Nie wiem skąd biorę siłę ale rozmawiając z moim szefem potrafię się sprzedac, pokazać, że nie wystarczy mi to co mi zaoferuje, że lubię negocjowac, wiem czego chcę, znam swoją wartość.. W tym miejscu otrzymalam wiele, ale i wiele z siebie dalam. Szef placi mi za studia (Master of Business Administration) z perspektywą, ze moze kiedys, gdy zabraknie kogos z głownego zarzadu ma pod ręką mnie. Czuję, że on mnie w pewien sposób podziwia, widzę w jego oczach dumę i satysfakcję gdy zaliczam kolejny moduł, tak jak by utwierdzał sie w przekonaniu, ze to sie opłaci. Sama nie wiem, czy zostanę z tą firmą do końca. Byc moze po napisaniu pracy magisterskiej ?wyfrunę z gniazda? i sprobuję sil w jakims wiekszym przedsiebiorstwie. Kto wie?

Kiedy pomyślę ile rzeczy się zmienilo w ciągu tych prawie 3 lat, mam wrażenie, że jestem tu już wieki. To tu poznalam milość mojego życia, kochanych przyjaciol, na ktorych moge liczyc w kazdej sytuacji. To tu wykształcił sie moj charakter, poczucie własnej wartości i wiara we własne siły. Nie żaluję. Nie wiem czy wrócę do kraju. Moja przygoda z Anglią trwa!
 

Dodaj komentarz

Twoje imiÄ™:
Temat:
Komentarz:

Rozmowy do Polski , internet w UK, studia w UK, rozrywka w UK, polskie imprezy, kariera w Anglii, prowadzenie dzialalnosci, polacy w UK, podatki w Anglii, praca w UK, mieszkania w UK, wydarzenia w Anglii, motoryzacja w UK, prawo w Anglii, zdrowie w UK, ogloszenia w UK, uslugi w UK, nauka angielskiego w Anglii, polacy w UK, porównanie kont w Wielkiej Brytanii, przelewy w Anglii, dostawcy internetu na wyspach, finanse w UK