Dwa lata temu podczas Mundialu supermarkety Tesco przystrojone zostały w narodowe kolory Anglii, czyli w biel i czerwień flagi świętego Jerzego. W tym roku sieć ponownie kibicuje biało czerwonym. Tym razem jednak chodzi o nas, Polaków Wielkie imprezy sportowe to dla sieci handlowych okazja dodatkowego zarobku. Podczas ostatnich Mistrzostw Świata w Niemczech największa w Wielkiej Brytanii sieć supermarketów Tesco sprzedała ponad pół miliona angielskich flag, czterysta tysięcy piłek i ponad 50 000 szklanek w kształcie mundialowego pucharu.
W tym roku żadna z brytyjskich reprezentacji narodowych nie zakwalifikowała się na turniej w Austrii i Szwajcarii. Nie oznacza to jednak, że nikt na Wyspach nie ekscytuje się Mistrzostwami Europy. I tym razem sieć musiała zwiększyć zamówienia. Jednak w tym wypadku dodatkowe tiry dowożą paluszki, precelki i polskie piwo. Jak można przeczytać w gazecie "The Times", z okazji turnieju Tesco zamówiło dodatkowe dostawy polskich przekąsek i piwa.
- Są trzy powody, żeby dopingować Polskę ? mówi gazecie rzecznik prasowy sieci. ? Polacy wnieśli wiele do naszej ekonomii, są słabi i są w tej samej grupie co nasi starzy wrogowie, Niemcy.


