Radio Maryja będzie w przyszłym roku obchodzić 20- lecie swojego istnienia. Przez jednych znienawidzony, a przez drugich uwielbiany ojciec Rydzyk, założyciel radia, pomimo głoszenia ksenofobicznej ideologii, nadal poszerza swoje imperium medialne.
No tak, to Radio Maryja...
Jedziemy samochodem przez Polskę. Żar leje się z nieba, a w radiu papka muzyczna, której słuchać się nie da przy 30-stopniowym upale. W końcu Baśka trafia na stację, gdzie starsza pani ‘dokonuje’ medialnej spowiedzi. Początkowo zażenowani, jednak z coraz większym zainteresowaniem słuchamy pani, która opowiada o swojej samotności, o wnuku, który przychodzi odwiedzić swoją babcię tylko pierwszego, bo jest pewien, że listonosz dostarczył emeryturę, a babcia nie poskąpi na nową grę komputerową. -To dobry chłopiec – zapewnia słuchaczka. – Córka zapisała go teraz na język angielski (...) Od śmierci męża mieszkam sama, bo córce bym tylko zawadzała. –No ja mam nadzieję, że moja babcia nie wydzwania do radia ze skargami – zastanawia się Baśka. Milczymy, niepewni czy nie tylko Baśki, ale i nasze dawno tego nie zrobiły. Nagle słyszymy kojący głos spikera: - Droga siostro, pomódlmy się! No tak, to Radio Maryja...
W przyszłym roku Radio Maryja będzie obchodzić 20-lecie swojego istnienia. Jest to radiostacja o charakterze społeczno-katolickim, której posiadaczem koncesji jest zakon Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela. Radiostacja ma ogólnopolską koncesje i można też jej słuchać poza granicami Polski. Jeśli mowa o tym radiu, trudno nie wspomnieć osoby ojca Tadeusza Rydzyka, który figuruje jako „jednoosobowy organ nadzorczy, jednoosobowy organ zarządzający i jednoosobowy organ kontrolny” tego radia. Niechętni ojcu Rydzykowi mówią, że radio propaguje idee endeckie, antysemickie. Sam Rydzyk niejednokrotnie był oskarżany o antysemityzm, a w 2007 roku Centrum im. Szymona Wiesenthala, zwróciło się do papieża Benedykta XVI, o odwołanie go z pełnionych przez niego funkcji. Ojciec Rydzyk, pomimo wielu kontrowersyjnych wypowiedzi, jest nadal nie tylko dyrektorem radia, ale zainicjował też powstanie Telewizji Trwam, Naszego Dziennika, Wydawnictwa Fundacji Nasza Przyszłość i powołał do życia Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Przeciwnicy Rydzyka mówią, że powołane przez niego projekty są zdominowane przez jego osobę, a sam ojciec nie podlega polskiemu prawu, tworząc własne imperium w Polsce.
Ksenofobiczna ideologia radia
Rozgłośnia krytykuje narastającą liberalizację życia w Polsce, a także propagatora tejże liberalizacji, czyli Unię Europejską. Przeciwnicy o. Rydzyka uważają, że radio wykorzystuje ignorancję, frustrację ludzi, którzy zostali pokrzywdzeni przemianami ustrojowymi po 89-tym. Większość słuchaczy radia, to ludzie pomiędzy 50-tym, a 80-tym rokiem życia, i to w ich rozpacz, brak przynależności do społeczeństwa, które przeszło tak ogromną transformację przez ostanie 20 lat, uderza Tadeusz Rydzyk, ze swoją ksenofobiczną ideologią. Co ciekawe, antyglobaliści na pewno zgodziliby się z wieloma poglądami Tadeusza Rydzyka. Ojciec nie zgadza się na modyfikację żywności, na uniformizację życia, czy ignorancję własnej kultury. Problem w tym, że przy każdych takich wypowiedziach o. Rydzyk wpada w typowy mu endecki ton.
Zbiórka pieniędzy na wykup Stoczni Gdańskiej
Radiostacja utrzymuje się za dobrowolne datki radiosłuchaczy. „Niech ta pomoc będzie symboliczną różą dla Matki Bożej. To znaczy zamiast róży złóż ofiarę na jej radio” – tak bardzo często prowadzący audycje nawołują wiernych radiosłuchaczy do dokonywania przelewów na konto radia. Rozgłośnia ma też kilka niechlubnych afer finansowych na swoim koncie, jak zbiórka pieniędzy na wykup Stoczni Gdańskiej, gdzie Rydzyk ogłosił na antenie radiosłuchaczom: „Upadłość kolebki ‘Solidarność’ to nowoczesny rozbiór Polski. Ratujmy ojczyznę! Wykupmy Stocznię!” Oczywiście zaapelował do słuchaczy, by dokonywali przelewów pieniężnych na konto Radia Maryja. Jerzy Borowczak, lider stoczniowej ‘Solidarności’, zaproszony do studia, wspomina: - Ojciec Rydzyk zabrał nam mikrofon. Mówił, żeby na konta ‘Solidarności’ nie wpłacać, bo nie wiadomo co się z tymi pieniędzmi stanie. A nas zapewnił, że bedziemy zbierać razem, za wspólną prawdę.
Stocznia została sprzedana, a pracownicy nigdy też zebranych pieniędzy nie otrzymali.
Fenomen Radia Maryja
Radio Maryja to swego rodzaju fenomen medialny i społeczny w Polsce. W sieci powstają strony internetowe, blogi, na Facebooku zawiązują się konta 'pro-', bądź ‘antymaryjne’. Starsze panie, walczące o utrzymanie katolickich wartości w kraju nad Wisłą, wyszły z ukrycia. Panie te, bardzo często określane „armią moherowych beretów”, to nie kobiety chowające się w zaciszu domowych pieleszy. Dzięki ojcu Rydzykowi starsza pani w Polsce już nigdy nie będzie kojarzona z potulną babcią, odsuniętą na margines życia społecznego, to pani pełna energii, której zaciętości i uporu może pozazdrościć wiele młodych ludzi. W wielu rodzinach starsi ludzie są odsuwani w kąt, gdzie niezauważani cierpią. Ojciec Rydzyk wykorzystuje ich samotność i cierpienie do budowania swego medialnego imperium, bo dla wielu starszych ludzi Radio Maryja to jedyna łączność ze światem. Radio daje im szansę bycia przynależnym do jakiejś grupy, bycia słuchanym i rozumianym. Telefony radiosłuchaczy to nie tylko te, przesiąkniete homofobią, strachem przed odmiennością. Do radia dzwonią ludzie, którzy cierpią, boją się śmierci, szukają pocieszenia, nadziei, modlitwy. To swego rodzaju portal społecznościowy, tylko że nadawany przez fale radiowe.
Mówi się, że starsi ludzie nie są otwarci na zmiany, ale czy to nie często młodzi ludzie lekceważą ich, z góry zakładając, że ‘staruszkowie’ nie potrafią być tolerancyjni. A to wielka szkoda, bo kto wie, może udałoby się przekonać wiele starszych pań, by miast tańczyć pod krzyżem w Warszawie, zatańczyły na paradzie równości...
Autor: Maria Budacz







Program w ramach, którego niepełnosprawni mogą korzystać z usług prostytutek nosi nazwę „Programu transformacji opieki społecznej dla dorosłych”. Szacowany koszt programu opłacany z pieniędzy podatników wynosić będzie 520 mln funtów. W ten sposób większość z nas opłaci kluby nocne, internetowe portale randkowe, turystykę erotyczną i wiele innych usług związanych z seksem.
nie chodze do kosciola dla ksiezy,ale dla Pana Boga i jest mi z tym dobrze,ze praktukuje,wcale sie tego nie wstydzac :)