
Cały świat patrzy na Wielką Brytanię, a to wszystko za sprawą ogłoszenia oficjalnych zaręczyn księcia Williama i Kate Middleton. Ślub pary wywołuje wiele radości, ale też wiele wątpliwości. Pojawiają się coraz liczniejsze głosy, przypominające Brytyjczykom, że związek ten to mezalians!
Ślub już wiosną
Oczy całego świata są zwrócone ku Wielkiej Brytanii, a to wszystko za sprawą ogłoszenia oficjalnych zaręczyn księcia Williama i Kate Middleton. Ujawniono, że para zaręczyła się w Kenii na wakacjach. Podano już datę ślubu, i wiadomo, że odbędzie się on 29 kwietnia przyszłego roku. Ogłoszenie oficjalnych zaręczyn niewątpliwie wzbudziło sensację, tym bardziej, że media już wcześniej spekulowały, że do ślubu nie dojdzie. Tabloidy jeszcze kilka miesięcy temu donosiły, że William zdradza swoją partnerkę. Z kolei „The Daily Mail” poinformowało, że książe i jego narzeczona są kuzynami...w 12-tej linii, co może być złym prognostykiem dla zdrowia ich przyszłych dzieci. Wiadomo też było, że ostatnie zdanie w kwestii ślubu Williama należało do królowej Elżbiety II, która podobno za Kate nie przepada ( a także za jej wujkiem, którego media okeśliły krótko: erotoman i narkoman w jednej osobie, i który to wujek zdążył się parę razy niepochlebnie wypowiedzieć na temat rodziny królewskiej).
Panna Middleton nie posiada żadnego tytułu
Kwestią, która podobno ma wywoływać niechęć rodziny królewskiej, co do związku Williama z Kate, jest pochodzenie jego wybranki. Nawet oficjalne ogłoszenie zaręczyn nie zamknęło usta plotkarzom, którzy widzą w związku tym mezalians. Kate pochodzi z klasy średniej i jest „commoner”, tzn. jej rodzina nie posiada żadnego tytułu. Prasa brytyjska wierzy, że ślub Williama i Kate to pewna rewolucja, zmiana myślenia w XXI –wiecznej Wielkiej Brytanii, bo wcześniej to było nie do pomyślenia, aby przyszły król wybrał sobie za małżonkę kobietę z niższej mu klasy średniej. Kiedy w 1936 roku, po śmierci króla Jerzego V, tron objął jego syn Edward VIII, nic nie zapowiadało zbliżających się kłopotów. Edward chciał poślubić Wallis Simpsons. Brytyjski parlament, społeczeństwo byli przeciwko temu związkowi, bo słynna pani Simpsons była Amerykanką, niepochodzącą z rodu arystokratycznego, a do tego rozwódką. Król, aby poślubić tę kobietę, musiał zrezygnować z tronu.
Tytuły snobistycznych arystokratów odchodzą do lamusa
Niektórzy Brytyjczycy sądzą, że związek następcy tronu może spowodować pewne zmiany społeczne, bo ślub Williama i Kate udowadnia, że pochodzenie przyszłej królowej nie jest już takie ważne, a tytuły snobistycznych arystokratów odchodzą do lamusa. I zdaje się, że jest w tym sporo racji, bo książę William podarował swojej wybrance pierścień swojej matki Diany, w ten sposób przypieczętowując swój związek z panną Middleton i udowadniając, jak wiele jego narzeczona dla niego znaczy.
Autor: Maria Budacz
Foto: telegraph.co.uk


