Brytyjską służbę zdrowia w przeciągu kilku następnych miesięcy czekają ogromne zmiany, które bezpieczniej obserwować z boku, aniżeli odczuć je na własnej skórze.
Budżet NHS w rękach lekarzy
Zapowiadaja się ogromne zmiany w pańtwowej służbie zdrowia. Jak już kilka miesięcy temu oświadczył rząd, budżet przeznaczony na krajową służbę zdrowia zostanie przekazany bezpośrednio w ręce lekarzy. Chociaż rząd nie zapowiada cięć funduszy NHS, to i tak lekarze są pod presją, by jak najostrożniej się z nimi obchodzić, oczywiście bez szkody dla pacjentów. Czy tak się rzeczywiście dzieje?
NICE doradza lekarzom
W zeszłym miesiącu ujawniono, że lekarze lokalnych przychodni zostali poproszeni o zredukowanie liczby osób wysyłanych do szpitali, którzy nie potrzebują natychmiastowej hospitalizacji. Najprawdopodobniej przyczyną takiego zachowania było przeniesienia na kolejny rok finansowy wydatków związanych z leczeniem nowych pacjentów, opóźnienie w leczeniu których nie przyczyni się do powikłań zdrowotnych. Z kolei NICE (National Institute for Health and Clinical Excellence) utworzył on-line serwis, który ma służyć radą lekarzom, kiedy nie należy wysyłać na konsultacje pacjentów, by uniknąć dodatkowych wydatków.
Co będzie priorytetem NHS?
Ale to nie koniec złych wiadomości. Państwowa służba zdrowia ograniczyła ilość usług oferowanych w ramach bezpłatnego leczenia, a brytyjscy pacjenci w niektórych wypadkach proszeni są o korzystanie z usług prywatnych klinik. Powstały dokument tzw. „the traffic light scheme” ma określać co jest priorytetem NHS. Pacjenci, którzy znaleźli się na oddziale ostrego dyżury, chorzy na raka, ze złamaniami, bezdyskusyjnie mogą oczekiwać na natychmiastową pomoc, ale na taką nie powinni liczyć chorzy na zaćmę, ludzie z problemami pleców, bioder, kolan, a także osoby leczące się na bezpłodność. Powstała też długa lista usług, które krajowa służba zdrowia nie będzie więcej oferować swoim pacjentom. Brytyjczycy nie będą mogli liczyć więcej między innymi na darmową korektę wzroku, leczenie akupunkturą, kosmetyczne usuwanie blizn po trądziku, usuwanie tatuaży, czy transplantacje włosów.
Aż włos się na głowie jeży, na myśl o czekających zmianach.
Autor: Maria Budacz


