O Polkach mówi się, że są piękne, zadbane i mądre. Aż trudno uwierzyć w ostatnie badania Research International, które wykazały, że jesteśmy najbardziej zakompleksionymi kobietami na świecie! Czy statystyki kłamią?
Samochwała w kącie stała
Badania Research International wykazały, że Polki są najbardziej zakompleksionymi kobietami na świecie. Trzeba jednak dodać, że badania te objęły 13 krajów, a my plasujemy się na tym ostatnim. Statystyki pokazują, że Polki w porównaniu do Europejek, rzadziej komplemetnują koleżanki, a także mają problemy z przyjmowaniem słów uznania. Tylko 40% z przebadanych Polek przyznało, że lubi być komplementowana. Paradoksalnie, łatwiej nam zaakceptować krytykę otoczenia, niż wysłuchać pochwał na temat naszych osiągnięć, czy wyglądu. – Przyznam się, że wolę, kiedy mnie ktoś krytykuje – mówi Kasia, atrakcyjna 27-latka. –Kiedy kobieta mówi mi jakiś komplement, od razu rozkładam jej słowa na czynniki pierwsze, analizuję: może czegoś chce ode mnie... To trochę chore, ale nic na to nie poradzę. Myślę, że jest to kwestia wychowania – przyznaje. Niewątpliwie, wychowanie ma wpływ na naszą samoocenę. Wiele Polek dorastało w rodzinach, gdzie brak pewności siebie był uznawany za zaletę. Nagminne zaniżanie własnej samooceny było uznawane za skromność, pokorę. Jakikolwiek przejaw samoakceptacji oznaczał, że jesteśmy zarozumiałe i próżne. Ilu rodziców’ katowało’ swoje maleńkie córeczki, recytując im na dobranoc wierszyk Jana Brzechwy „Samochwała” ?
Ta skromność czasami denerwuje
Psychologowie przyznają, że Amerykanki nie mają problemu z przyjmowaniem i prawieniem komplementów, bo są one wychowane w kulturze, gdzie wiara w siebie jest im wpajana od dziecka. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, przyznaje Lynn: -Pamiętam w szkole, czy na studiach, nikt nam nie mówił, że jesteśmy idiotkami, chociaż pojawiały się jakieś sporadyczne przypadki seksizmu. System edukacyjny u nas opiera się na nagradzaniu, na docenianiu. Nie wiem, czy to jest tak do końca dobre, ale na pewno pomaga w budowaniu wysokiej samooceny.
Niestety, w Polsce kobiety nie są doceniane, i wciąż nie potrafią docenić samych siebie. Lynn pracuje z Polką, która według niej jest piękną, inteligentną kobietą, ale... –Marta jest bardzo ładna. Widzę, jak koledzy oglądają się za nią w biurze. Jest chyba najlepiej wykształcona w naszym zespole, świetnie mówi po angielsku, i pomimo, że pracuje z nami 3 lata, nadal jest zbyt skromna, chociaż tak wiele osiągnęła – mówi Lynn. –Nie zrozum mnie źle, ale ta skromność czasami trochę denerwuje.
Jestem „bardzo przeciętna”
Polki oceniają siebie krytyczniej, niż ich otoczenie, twierdzą pracownicy Research International. Kiedy zapytano Polki o ocenę ich fizyczności, zdecydowana większość kobiet określiła się jako ‘bardzo przeciętna”, a znikoma liczba uznała się za „ładną i atrakcyjną”. Tylko 1% badanych kobiet przyznało, że jest „sexy”. Ani jedna z badanych Polek nie umiała swobodnie przyznać, że jest piękna. Okazuje się, że przytłaczająca liczba Polek nie jest zadowolona ze swego wyglądu, i z miłą chęcią oddałaby swoje ciało ‘pod skalpel’. Z badań OBOP-u wynika, że 44% Polek, gdyby miały więcej odwagi i odpowiednie fundusze, chciałoby powiększyć swoje piersi, 22% jest zainteresowane odsysaniem tłuszczu, 12% korekcją nosa, a 10% plastyką brzucha. Zaskakuje też wypowiedź dr. Zbigniewa Mazana z Katowickiego Centrum Chirurgii Plastycznej, który w wywiadzie dla „Nowiny24” powiedział: -Wiele moich pacjentek otwarcie przyznaje, że w pocie czoła pracowały za granicą, by zarobić na operację.
Czyżby operacje plastyczne miały wyleczyć nas z naszych kompleksów?
Autor: Maria Budacz
Zdjęcie: http://www.strykowski.net







Stres może mobilizować do działania, ale zbyt silny może być przyczyną poważnych powikłań zdrowotnych. Jak radzić sobie ze stresem, który może ujemnie wpływać na nasze życie zawodowe, czy prywatne? Już 3 listopada w UK wszyscy zainteresowani będą mogli wziąć udział w warsztatach organizowanych w ramach Krajowego Dnia Świadomości Zagrożenia Stresem.